Omlet Creative Crew

A mogło być tak pięknie

Michał Gancarski, 16 marzec 2008, 22:14
kategorie: oczy mi wypadli | zatkaj uszy
komentarze: brak (skomentuj wpis, RSS z komentarzami)

Ekranizacja “Transformers” z 2007 roku była całkiem niezła. Niestety, zamiast pełnokrwistego utworu tytułowego dostaliśmy jakieś niedorobione stękanie w wykonaniu Black Lab. Nie żeby kawałek był wyjęty w całości z miejsc mrocznych, niemniej wokalista brzmi jakby ktoś go dusił. Jak się okazuje, mogło być znacznie lepiej gdyby zmienić wykonawców:

Chłopcy nazywają się Solarice i powinni znaleźć się na oficjalnym soundtracku.

Piasek, gitara i tfoja stara

Michał Gancarski, 19 styczeń 2008, 18:09
kategorie: zatkaj uszy
komentarze: 13 (skomentuj wpis, RSS z komentarzami)

high volume, short jeans

Jedną z najlepszych rzeczy jaką podarowało mi granie w GTA: San Andreas była zubożona, piętnastocalowa, panoramiczna wersja jazdy na chopperze przez amerykańską pustynię przy dźwiękach pełnego groove’u rocka z lat ‘90. Wielkie jaja, wielkie gitary, prosta forma i moje biodra demolujące wątłe drewniane krzesło, wspierające przyciężki tyłek, którego właścicielem niestety jestem.

[Czytaj dalej →]

O co chodzi w rapie?

Michał Gancarski, 22 grudzień 2007, 01:49
kategorie: zatkaj uszy
komentarze: 7 (skomentuj wpis, RSS z komentarzami)

Fort Minor

Nigdy specjalnie się nad tym nie zastanawiałem. Mulatki kręcące tłustymi tyłkami, samochody ze złotymi felgami i domy z basenami będące tłem większości współczesnych teledysków to przecież tylko fasada, którą przyjmowałem za element biznesu i wizerunku. Praktycznie żaden raper nie żyje w świecie, po którym porusza się na swoich klipach i często zamiast wciągać kokę z brzucha modelki po prostu siedzi w domu z żoną i dzieciakami.

[Czytaj dalej →]

Młode pokolenie

Michał Gancarski, 14 grudzień 2007, 00:25
kategorie: zatkaj uszy
komentarze: 13 (skomentuj wpis, RSS z komentarzami)

W zasadzie nie lubię pisać notek, które są w większości autorstwa kogoś innego bo składają się z jednego filmiku z YouTube. Nie mogłem się jednak powstrzymać:

Szanowni Państwo, przyszłość płytodrapania wygląda na niezagrożoną. Podziękowania dla majsona (wkrótce).

Zderzenie cywilizacji

Michał Gancarski, 17 listopad 2007, 22:04
kategorie: zatkaj uszy
komentarze: 6 (skomentuj wpis, RSS z komentarzami)

banner

Przepis:

  1. Bierzemy DJ Krusha, DJ Vadima, Bonobo, RJD2 oraz kilku dobrych MC i producentów.
  2. Przenosimy ich wszystkich w czasy dzieciństwa ale każemy dorastać w nieoficjalnej stolicy Palestyny - mieście Ramallah.
  3. Skłaniamy do założenia muzycznego kolektywu.

Co otrzymujemy? Ramallah Underground, czyli nowoczesne hiphopowe dźwięki, czerpiące garściami z realiów życia na Zachodnim Brzegu. Wiele nagrań dostępnych jest z ich strony. Mój faworyt - Quararat [mp3 192 kbps].

Jeśli Huntingtonowskie zderzenie cywilizacji polegać ma na mieszaniu kulturowych wpływów w celu otrzymana tak znakomitego muzycznego ekstraktu, to otwarcie wzywam bojowników do walki. Czas na wyraźną eskalację konfliktu.

Dubstep my life

Michał Gancarski, 08 listopad 2007, 01:45
kategorie: zatkaj uszy
komentarze: 8 (skomentuj wpis, RSS z komentarzami)

tak to się robi

Nie wiecie czym jest dubstep? chopped pork wie. Skąd wiem, że wie? Bo nagrał. Mroczny towar prosto z Londynu. Chłonąć przez śluzówkę nosa.

To nie jest zwykłe radio

Michał Gancarski, 23 październik 2007, 00:24
kategorie: kup pan wszczepkę | zatkaj uszy
komentarze: 5 (skomentuj wpis, RSS z komentarzami)

shoutcast

Miałem napisać długi tekst o internetowym radiu. Temat sam w sobie jest dość ciekawy, bo strumienie muzyki przepyłwające przez Internet są dla tradycyjnych nadawców tym czym blogi i pisma internetowe dla klasycznych gazet i czasopism. Dość powiedzieć, że w sieci posłuchać można stacji tak znanych jak Radiostacja, Jazz Radio czy programy Polskiego Radia, a kwestia opłat, które internetowi nadawcy z USA mieliby ponosić w ramach podporządkowania się regulacjom dotyczącym praw autorskich jest za oceanem tematem dość gorącym.

Zamiast się rozpisywać powiem tylko, że internetowe rozgłośnie to zjawisko, które idealnie wpasowało się w mój tryb życia. Po pierwsze, jest ich bardzo wiele, o czym przekonać można się w trakcie prób przesiania serwisów takich jak Live365 czy Shoutcast. Po drugie, większość z nich wyspecjalizowała się w konkretnym gatunku muzycznym, co pozwala mi na łatwiejszy wybór odpowiedniego strumienia. Po trzecie, gatunkowa spójność pozwala na uniknięcie ryzyka natrafienia na jakąś dziwną audycję. Wiadomo czego można się spodziewać, a zmiana słuchanego gatunku jest prosta jak kliknięcie w odpowiedni link. [Czytaj dalej →]