Po krótkiej nieobecności zacząłem uzupełniać swoje portfolio. Dużo rzeczy się wydarzyło od czasu opublikowania ostatniego postu – z tego jak dla mnie ważniejsze były te nie związane z pracą i internetem.
Niedługo powinna się zmienić forma omleta – co to będzie – nikt do końca tego nie wie, ale będzie fajne. Z pewnością będzie mniej blogowe.
W międzyczasie uaktualniłem linki. Polecam:
www.carbodydesign.com – zwłaszcza tym, którzy lubią popatrzyć na ładne autka – które już jeżdżą, a zwłaszcza te, które nigdy nie powstaną. Kopalnia ciekawych pomysłów, świetnych rysunków koncepcyjnych i wiedzy związanej z branżą
www.mimoa.eu – pomaga zaplanować podróż – pokazuje współczesną architekturę w/g lokalizacji, również na googlowej mapie
www.floze.org – blog, dużo zdjęć, ale przede wszystkim doskonały tutorial o oświetleniu w scenach 3d, przy okazji też ciekawy filmik o czytaniu mysli …
www.mentalraytips.blogspot.com – wróciłem do „fabrycznego” renderera 3ds Max- a to jest bardzo przydatna stronka pisana przez człowieka, który zna sprawę od środka
Nie mam ostatnio za bardzo czasu żeby pisać. To nie znaczy, że nic się nie dzieje. Dzieje się bardzo dużo. Mam nadzieję wkrótce zabrać się do uzupełniania portfolio z ostatnich miesięcy. Na razie jednak pragnę Was poczęstować designem, który zrobił na mnie duże wrażenie, nie tyle ze względu na samą formę, co na sposób myślenia o projektowaniu.
Przyzwyczajamy się do tego, że pewne elementy są na swoim miejscu. Zwłaszcza jeżeli chodzi o rzecz tak popularną jak samochód. Przestajemy się zastanawiać nad tym, czy dany element dalej spełnia swoją funkcję, czy nie mógłby tego robić inaczej, czy czasem technologia nie pozwala już na coś zupełnie innego. Nie jest to concept stworzony z myślą o rychłym wdrożeniu, ale na pewno porusza neurony. Miło popatrzeć. Popatrzcie:)
Nie gram ostatnio. Jeżeli już, to raczej w coś co pozwala mi przez 5 minut oderwać się od pracy. Ale na pewno nie przegapię premiery trzeciej części Fallout’a. Na tą grę czeka wielu fanów serii. Przypuszczam też, że nikt nie będzie miał za złe Bethesda Softworks, która kupiła prawa od Black Isle, jeżeli granie nie będzie fajerwerkiem technicznym, bo nie o to w niej chodzi.
Rok się skończył, pełno więc wszędzie podsumowań. Chciałbym wam polecić do przejrzenia jedno z nich – 2007 CG Retrospective – na mojej ulubionej stronie CGSociety. Na liście znajduje się 20 wydarzeń z kręgu grafiki komputerowej, które zgłaszali i na które głosowali ludzie na forum. Nie jest to jakaś marketingowo – ekspercka pogadanka. [Czytaj dalej →]
Święta, święta i po świętach. Jeszcze tylko sylwester i mini wakacje będziemy mieli z głowy. Zapowiadane od kilku miesięcy, święta wcale nie chciały być dłuższe niż zwykle. Może to i dobrze, bo mogło by się to skończyć fatalnie – otyłość i depresja spowodowana oglądaniem odgrzewanych przebojów filmowych. Zwłaszcza tych serwowanych przez telewizję publiczną. Na szczęście jest alternatywa.
Większość ludzi nazywa etniczne membrafony z różnych stron świata poprostu „bębenkami”. I nic w tym złego. Przecież najważniejszy jest dźwięk, rytm i muzyka, które cieszą nasze uszy. Może jest też tak, że wolimy nie wiedzieć, czego słuchamy, bo taka dekonstrukcja zmienia naszą percepcję. Wolimy słuchać ściany niesamowitych tonów, nie mając nawet pojęcia co je produkuje.
Niejeden djembefola, gdyby miał zły dzień, mógłby powiedzieć, że to tak, jakby nie odróżniać mandoliny od kontrabasu. Pewnie by jednak nie powiedział, djambefola to zazwyczaj bardzo pogodni ludzie. Dlaczego?
Ponieważ opanowali niesamowitą sztukę „znikania” własnych rąk. I choćbyście mieli nie wiem jakie G-forsy, to i tak frame rate nie pozwoli wam tych rąk zobaczyć. Wasze oczy są na to za słabe. Ale wystarczy posłuchać i popatrzeć jaką radość im ta sztuka sprawia, żeby listopadowa depresja poszła w odstawkę.
Na początek jednak nie djembefola, tylko conguero – Giovanni Hidalgo:
Ostatnio na Omlecie nie pojawiały się żadne nowe wpisy, to dlatego że całkowicie pochłonęła mnie opieka nad moją córeczką Milą, a w przerwach został mi tylko czas na pracę. Stało się też chyba jasne, że Omlet potrzebuje zmian, i zmiany będą ... już wkrótce!