Omlet Creative Crew

Zderzenie cywilizacji

Michał Gancarski, 17 listopada 2007, 22:04
kategorie: zatkaj uszy
komentarze: 6 (skomentuj wpis, RSS z komentarzami)

banner

Przepis:

  1. Bierzemy DJ Krusha, DJ Vadima, Bonobo, RJD2 oraz kilku dobrych MC i producentów.
  2. Przenosimy ich wszystkich w czasy dzieciństwa ale każemy dorastać w nieoficjalnej stolicy Palestyny – mieście Ramallah.
  3. Skłaniamy do założenia muzycznego kolektywu.

Co otrzymujemy? Ramallah Underground, czyli nowoczesne hiphopowe dźwięki, czerpiące garściami z realiów życia na Zachodnim Brzegu. Wiele nagrań dostępnych jest z ich strony. Mój faworyt – Quararat [mp3 192 kbps].

Jeśli Huntingtonowskie zderzenie cywilizacji polegać ma na mieszaniu kulturowych wpływów w celu otrzymana tak znakomitego muzycznego ekstraktu, to otwarcie wzywam bojowników do walki. Czas na wyraźną eskalację konfliktu.

  1. komentarze:

  2. komentarz od maz

    napisany 18 listopada 2007, 23:38

    Hehe tragedia ;)

  3. komentarz od Michał Gancarski

    napisany 19 listopada 2007, 00:40

    Nie, nie. Posłuchaj całości tego, co jest na ich stronie. Teledysk to tylko prosty hiphopek. Ja rozumiem, że Tobie nie da się rapowo dogodzić, bo jesteś najwykoneserowatniejszym koneserem na świecie i nigdy Cię w znajomości rapu nie dogodnię ale doceń to, co rapem u nich nie jest. Na tyle dobre, że mogłoby być wydawane przez Ninja Tune.

  4. komentarz od Michał Burek

    napisany 19 listopada 2007, 07:56

    fajne, chciałbym wiedzieć na kogo tak nawalają;)

  5. komentarz od Michał Gancarski

    napisany 19 listopada 2007, 10:22

    http://7days.ae/showstory.php?id=55190

    Dwa cytaty:

    „(…)
    After the second Intifada, occupation of Palestine in 2000, I lived under curfew for 22 days straight. I wasn’t allowed to leave the house. A lot of people died because they couldn’t buy food, some people needed the hospital and couldn’t go, pregnant women were trapped in their homes and mothers and babies died. Old people died. It was horrible. It was pure terrorism and psychological oppression.
    (…)”

    „(…)
    Yeah, people say a lot of our rap is politics, but I have to correct that idea. I am not a politician and I don’t see myself as one, I only talk about how the politics of my country affects my everyday life. How it could stop me hanging out with my friends on the weekend, it’s down to something as simple as that.
    (…)”

    Tacy ludzie, ten rodzaj przyjmowania na siebie zachodniej kultury i dodawania wpływów z własnej budzi we mnie nadzieję. Oni robią imprezy na całym świecie i to nie dla jakichś mniejszości tylko normalne muzyczne spędy, na których pojawiają się ludzie z UK czy Francji.

    Nie chcę się wdawać w politykę ale być może kolesie odpowiedzialni za eskalację i trwanie konfliktu Izrael-Palestyna (było dość czasu by go rozwiązać, widocznie nie każdemu na tym zależy) zaczną coś rozumieć gdy zobaczą, że ich dzieci razem piją alkohol i produkują muzykę?

  6. komentarz od Eno

    napisany 23 listopada 2007, 10:48

    Niezla stronka. Pozdrawiam.

  7. komentarz od Michał Gancarski

    napisany 30 listopada 2007, 18:35

    Miło nam, wielce nam miło! Przepraszam, że komentarz ukazał się dopiero teraz, Akismet z jakichś względów uznał go za spam. Już dostał po tyłku za swój wybryk.

dodaj komentarz: