Piasek, gitara i tfoja stara
Michał Gancarski, 19 stycznia 2008, 18:09
kategorie: zatkaj uszy
komentarze: 13 (skomentuj wpis, RSS z komentarzami)

Jedną z najlepszych rzeczy jaką podarowało mi granie w GTA: San Andreas była zubożona, piętnastocalowa, panoramiczna wersja jazdy na chopperze przez amerykańską pustynię przy dźwiękach pełnego groove’u rocka z lat ’90. Wielkie jaja, wielkie gitary, prosta forma i moje biodra demolujące wątłe drewniane krzesło, wspierające przyciężki tyłek, którego właścicielem niestety jestem.
Nakręcony kiepskim analogiem zasypanej pustynnym piachem wolności, łypnąłem do wnętrza swojego ja. Zamiast siebie, znalazłem Kyussa.
Potem poszło jak z płatka. Stone Temple Pilots, Fu Manchu, Queens Of The Stone Age, Unida. Kyussa już nie ma, za to QOTSA nie tracą formy.