Post is back
Michał Burek, 13 stycznia 2008, 19:37
kategorie: czyste zło | miodek
komentarze: 1 (skomentuj wpis, RSS z komentarzami)

Nie gram ostatnio. Jeżeli już, to raczej w coś co pozwala mi przez 5 minut oderwać się od pracy. Ale na pewno nie przegapię premiery trzeciej części Fallout’a. Na tą grę czeka wielu fanów serii. Przypuszczam też, że nikt nie będzie miał za złe Bethesda Softworks, która kupiła prawa od Black Isle, jeżeli granie nie będzie fajerwerkiem technicznym, bo nie o to w niej chodzi.
Fallout to RPG z walką rozgrywaną w turach. Nie liczy się tu refleks tylko taktyka, umiejętności i siła ognia. Podobno poprzednie części dało się przejść z minimalną ilością wystrzałów – rozwiązując zadania rozmową z NPC i przekradaniem się gdzie trzeba.
To co jest najcenniejsze w tej grze, to jej nastrój. Świat po nuklearnej zagładzie zatrzymał się w latach 60 zeszłego wieku. Mimo, że technika znacznie poszła do przodu, wszystko wygląda jak na reklamówkach telewizyjnych dla amerykańskiej klasy średniej w połowie ubiegłego stulecia. Samochody ze „skrzydłami”, elektronika z lampami, a w tle sączy się Louis Armstrong.
Ciekawe czy kontynuacja będzie równie udana.