B&W
Michał Burek, 29 grudnia 2007, 13:35
kategorie: miodek
komentarze: 3 (skomentuj wpis, RSS z komentarzami)
Święta, święta i po świętach. Jeszcze tylko sylwester i mini wakacje będziemy mieli z głowy. Zapowiadane od kilku miesięcy, święta wcale nie chciały być dłuższe niż zwykle. Może to i dobrze, bo mogło by się to skończyć fatalnie – otyłość i depresja spowodowana oglądaniem odgrzewanych przebojów filmowych. Zwłaszcza tych serwowanych przez telewizję publiczną. Na szczęście jest alternatywa.
W wielu „hitach” inwencja twórcza kończy sie na napisach początkowych. Zdarza się też, że nazwiska aktorów są pokazane w wyjątkowo przemyślny i ciekawy sposób. Znaleźli się więc zapaleńcy, którzy kolekcjonują tylko te sekwencje i udostępniają je na swojej stronie internetowej – forget the film, watch the titles. Można tam miło spędzić chwilę i zaoszczędzić dużo czasu. W dodatku strona ma całkiem przyjemny design – b&w, prosto i efektownie.
A jeżeli ktoś już wszedł i zaoszczędził czas z pewnoscią znajdzie chwilę by zagrać w miłą grę logiczną w jakże świątecznych kolorach – Yin Yang.
Jeżeli znacie jakieś fajne wypełniacze czasu, na które nie trzeba poświęcać zbyt dużo czasu – plis sheare.
Życzę równowagi!