Omlet Creative Crew

Mój dyplom

Michał Burek, 04 listopada 2007, 20:32
kategorie: 3d | architektura | portfolio
komentarze: 5 (skomentuj wpis, RSS z komentarzami)

Oto mój dyplom. Tematem projektu jest kładka pieszo – rowerowa przerzucona nad Wisłą, łącząca ul. Mostową na Kazimierzu z ul. Brodzińskiego na Podgórzu, oraz niewielka galeria zlokalizowana przy Podgórskim przyczółku mostu.

Jest to próba rekonstrukcji historycznego układu komunikacyjnego, w którym na jeden trakt nanizane były Rynek Główny, Wawel, Plac Wolnica (czyli rynek Kazimierski) i Rynek Podgórski. Dopiero na początku XX w. główną rolę komunikacyjną w regionie przejął most im. Józefa Piłsudskiego. Zapewniając komunikację tramwajową i większą przepustowość zaburzył jednak powiązania pomiędzy ważnymi punktami miasta i zmniejszył rolę Rynku Podgórskiego.

Mój projekt zakładał odtworzenie starej trasy lecz w wariancie pieszym. Dzięki temu przejście z zapełnionego atrakcjami turystycznymi Kazimierza na Podgórze byłoby bardziej przyjazne i z pewnością przyczyniło by się do jego rewaloryzacji. Most wpisuje się ponadto w sieć ścieżek rowerowych, zapewniając bezkolizyjny przejazd oddzielnym pokładem. Całość dopełnia funkcja wystawiennicza, realizowana w galerii i w przestrzeni publicznej – na dachu galerii i górnym pokładzie mostu. Ekspozycja na świeżym powietrzu przekryta została lekkim zadaszeniem z tkaniny z domieszką teflonu rozpiętej na stalowej ramie.

Początkowo chciałem wykorzystać konstrukcję sprężoną, w której most leżałby na cięgnach zakotwionych w przyczółkach mostu. Dzięki temu uzyskałbym kształt wrzeciona i maksymalny prześwit nad rampą schodzącą po stronie kazimierskiej na Bulwary Wiślane. Jednak ze względów ekonomicznych zdecydowałem się na zmianę koncepcji i oparcie pokładów na dwóch stalowych łukach nośnych.

Forma mostu wynika bezpośrednio z konstrukcji i funkcji. Detalem chciałem nawiązać do budowy jachtów.

Układ uzupełnia minimalistyczna galeria, której dach stanowi przestrzeń wystawienniczą i rozszerzenie przestrzeni publicznej na poziomie przyczółka.

Dyplom - widok z kładki rowerowej

Dyplom - plansza 1Dyplom - plansza 2Dyplom - plansza 3 - 746kBDyplom - plansza 4Dyplom - plansza 5Dyplom - plansza 6Dyplom - plansza 7Dyplom - plansza 8Dyplom - plansza 9

  1. komentarze:

  2. komentarz od Michał Gancarski

    napisany 04 listopada 2007, 22:46

    OK, kilka pytań, bo projekt mi się podoba.

    1. Co to znaczy, że nawiązałeś do kontrukcji jachtów?

    2. Czy na potrzeby projektu musiałeś dokonywać wyceny i określać całą otoczkę ekonomiczną? Wydaje mi się, że tak, bo o tym wspominasz. Miałeś założony budżet? Ile kosztowałaby taka kładka?

    3. Czy próbowałeś choć spróbować się dowiedzieć czy rzecz jest możliwa do realizacji?

  3. komentarz od Ewelina Woźniak-Szpakiewicz

    napisany 05 listopada 2007, 01:13

    Dzisiaj, po kilku lampkach czerwonego wina wypitego z moją rodzinką, kiedy rozmawiałam z Michałem B, zrozumiałam, że coś ważnego zmieniło się w moim życiu. Wtedy właśnie uświadomiłam sobie, że odkąd odwiedzam stronę omleta, to diametralnie wzrosła liczba spożywanych przez mnie kurzych jaj! Jest to dość dziwne, gdyż mam poważną alergie na jaja, zresztą nie tylko na nie. Jaj, kotów i mleka unikam jak ognia! Zasady tej przestrzegałam rygorystycznie od 3 lat! Aż tu nagle, pewnego dnia budzę się i czuję niesamowitą ochotę na potrawę jajeczną!

    Uważam, że Omlet smakuje coraz lepiej.

  4. komentarz od Michał Burek

    napisany 05 listopada 2007, 23:27

    @Michał
    1. Nawiązanie do jachtów dotyczy głównie przekrojów elementów konstrukcyjnych – bom to kawał belki, która musi wytrzymać naprężenia w różnych płaszczyznach. Do tego nawiązania estetyczne – zaokrąglenia, relingi, czystość formy, funkcjonalność. Projektowanie jachtów to niesamowite wyzwanie – do zagospodarowania jest bardzo mało miejsca, liczy się przede wszystkim ergonomia (podczas sztormu latające talerze, garnki i noże mogłyby skutecznie zmniejszyć liczbę żywych załogantów), całość musi wytrzymać w ekstremalnych warunkach. A efekt estetyczny jest często fantastyczny – http://www.wally.com
    2. Nie miałem założonego budżetu. Kosztorysowanie takiej rzeczy jak budowa mostu jest dość złożona i czasochłonna. Mogę chociażby wspomnieć o finansowych skutkach wyłączenia z ruchu przyległych ulic, którego czas też zależy od wybranej technologii.
    Kosztorys nie jest częścią projektu dyplomowego, ale jednak kładzie się nacisk na świadomość skutków finansowych dokonywanych wyborów. Mógłbym np. chcieć zrobić most ze szklanych paciorków – jest to oczywiście wykonalne, ale w technologii kosmicznej. Finansowo też kosmos.
    3. To musi się dać zrobić – inaczej nie obroniłbym dyplomu. Po to są na przykład konsultacje z konstruktorem.

    @Ewelina – omlet robimy z najlepszych jaj:)

  5. komentarz od Krzysztof

    napisany 28 lutego 2008, 00:33

    Ja ma pytanie odnośnie programu w którym zrobiłeś wizualizację mostu ?? I jak długo robiłeś samą cześć związaną z mostem??

  6. komentarz od Michał Burek

    napisany 28 lutego 2008, 13:12

    Wizualizacje robiłem w 3dsMax. Jako renderer użyłem lighttracera – wtedy było to dużo szybsze rozwiązanie niż użycie radiocity. Do elewacji użyłem materiału ink’n'paint. Postprodukcja (duże słowo) w Photoshopie. Jeżeli chodzi o czas to ciężko mi powiedzieć. To jest projekt dyplomowy, który trochę rozciągnął się w czasie, w ostatniej chwili zmieniła się koncepcja konstrukcji i musiałem przerabiać wiele elementów modelu. W praktyce trzeba wymodelować tylko 1/4 mostu bo jest symetryczny. Gdybym wiedział od razu co mam zrobić, a nie projektował w trakcie modelowania, to pewnie zajęłoby mi to kilka godzin.

dodaj komentarz: